Kultura

Pociąg do Kultury znowu kursuje. Tym razem między Berlinem a Warszawą

Do 10 października Pociąg do Kultury łączy Berlin i Warszawę. Na pasażerów czeka program obejmujący literaturę, muzykę, performance i warsztaty.
Grupa muzyczna gra na instrumentach w wagonie pociągu
Grupa muzyczna gra na instrumentach w wagonie pociągu
Pociąg do Kultury oferuje koncerty, dyskusje, pokazy i warsztaty © Natalia Prüfer

Przez wiele lat Pociąg do Kultury łączył Berlin z Wrocławiem. Teraz kursuje na trasie Warszawa – Berlin, choć tylko przez kilka tygodni. Co przygotowano dla pasażerów, opowiada jedna z koordynatorek projektu Natalie Wasserman w rozmowie z DIALOG online.

Jakie są różnice między Pociągiem do Kultury jadącym do Warszawy a tym wcześniejszym do Wrocławia?

Pociąg z Berlina do Wrocławia był pociągiem regionalnym, który kursował na trasie dalekobieżnej. Było to połączenie weekendowe, zaprojektowane specjalnie po to, by zawieźć mieszkanki i mieszkańców Berlina oraz Brandenburgii do Wrocławia, bądącego wówczas Europejską Stolicą Kultury (2016). Potem projekt był wielokrotnie przedłużany, ale koncepcja techniczna pozostała właściwie taka sama: pociąg regionalny, dwa spalinowe zespoły trakcyjne, a my tworzyliśmy program. Formaty kulturalne stale rozwijaliśmy na przestrzeni lat. Ale wszystko, co dotyczyło designu czy aranżacji przestrzeni, było wnoszone przed każdym weekendem i po nim ponownie wynoszone. Wszystko było mobilne.

Natomiast w przypadku obecnego Pociągu do Kultury korzystamy z istniejącego połączenia dalekobieżnego, czyli z Berlin-Warszawa-Express, doczepiając do niego dodatkowy wagon PKP Intercity. Dzięki temu mamy tu zupełnie inne możliwości, ponieważ możemy zaaranżować ten wagon na czas trwania projektu. Najpierw więc wszystko z niego usunęliśmy i wspólnie z projektantką Joanną Tofiło opracowaliśmy nową koncepcję. W tym roku jest to koncepcja splecionej instalacji z wikliny, nawiązująca do hasła „Bliżej, niż myślisz”, która miała również przestrzennie odzwierciedlać ideę połączenia, splotu.

Stoisko informacyjne projektu Pociąg do Kultury w wagonie.
Na potrzeby projektu przebudowano wagon © Natalia Prüfer.

Dzięki dłuższej trasie i pojemności całego wagonu możemy zaoferować bardziej złożony program. Trasa została podzielona na dwa „epizody”: odcinek Berlin–Poznań oraz Poznań–Warszawa. W każdym epizodzie znajdują się dwa punkty programu plus dodatkowo po dwa w „Żywej bibliotece”. „Żywa biblioteka” to rozbudowana kontynuacja idei z Pociągu do Kultury Berlin–Wrocław. Mieliśmy tam mobilną bibliotekę, ale zauważyliśmy też, że książki zawsze są dobrym powodem, by nawiązać rozmowę z innymi ludźmi, dlatego to rozbudowaliśmy. Nadal mamy książki na pokładzie, ale zapraszamy też ekspertki i ekspertów, ludzi ze świata sztuki, kultury, edukacji etc., by zaproponowali program, dzięki któremu odwiedzający mogą się poznać i wejść ze sobą w głębszą rozmowę. Zachowaliśmy również quiz o ciekawych tematach z pogranicza oraz dwujęzyczne prowadzenie znane z wrocławskiego Pociągu do Kultury.

Najważniejsza jest teraz własna przestrzeń na nasze podróże.

Pociąg do Kultury z Berlina do Wrocławia kursował przez dziesięć lat. Tymczasem Pociąg do Kultury Berlin–Warszawa pojedzie tylko osiem razy. Czy to kwestia finansowa? Czy program jest zbyt kosztowny w realizacji? Planowana jest kontynuacja?

Tak, to prawda, berlińsko-wrocławski Pociąg do Kultury kursował ponad 1500 razy, a koszty pociągu i programu ponosiły kraje związkowe Berlin i Brandenburgia. W przypadku warszawskiego Pociągu do Kultury dokładają się też miasta Poznań i Warszawa. Największą część budżetu pochłania infrastruktura, czyli sam pociąg. Dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni, że tym razem partnerem współpracy jest PKP Intercity. To dla projektu lepsze pod względem finansowym. Cieszymy się też bardzo, że po 10 latach jesteśmy wreszcie prawdziwym polsko-niemieckim Pociągiem do Kultury – pociągiem, który ma symetryczny rozkład jazdy i jest atrakcyjny dla pasażerów z obu krajów. Dzięki temu spełniony jest też ważny warunek trwałego, wspólnego finansowania w przyszłości.

Wagon specjalny Pociągu do Kultury, trwa dyskusja, której przysłuchuje się publiczność
Diskussion mit geladenen Gästen auf der Strecke Berlin–Warschau © Natalia Prüfer

Projekt nie jest skomplikowany w realizacji, ponieważ wagon można doczepiać do określonych pociągów. A jeśli mówimy o przyszłości, to w przyszłym roku ważnym tematem będzie Trójkąt Weimarski na Targach Książki w Lipsku. Chętnie zaproponowalibyśmy połączenie Pociągu do Kultury na trasie Warszawa–Berlin–Paryż, aby uczynić trójkąt bardziej widocznym.

Jakie są najważniejsze punkty programu Pociągu do Kultury Berlin–Warszawa? Czy chciałabyś coś szczególnie polecić?

To trudne pytanie. Każdy dzień jest tak bogaty w najróżniejsze oferty, że trudno wybrać jedną, najważniejszą. W przypadku ekspresu Berlin–Poznań–Warszawa program kuratorujemy wspólnie z miastami. Poznań i Warszawa również mają swój udział w kształtowaniu programu. To, co ja osobiście najbardziej cenię w Pociągu do Kultury, to właśnie ten jego dialogiczny charakter – naprawdę można nawiązać rozmowę z ludźmi. „Żywa biblioteka” to wspaniała rzecz. Dziś (25.09.2026) na przykład mamy też na pokładzie Berlin Institute of Health z wystawą „Berlin – stolica kobiet naukowczyń”, którą zaprezentowano już w Niemczech i w Polsce. Jedzie też dzisiaj z nami nasz organizator, Europejska Akademia Berlin, która opowie o tematach europejskich.

Wagon z napisem Pociąg do Kultury stoi na peronie.
Do ekspresu Berlin-Warszawa dołączany jest dodatkowy wagon © Natalia Prüfer

Bardzo zależało nam na tym, by mieć na pokładzie literaturę. Dlatego bardzo się cieszymy, że z Warszawy dołącza do nas Uśpiona Księgarnia: kolektyw zaproponuje bardzo interaktywny format.

Bardzo się cieszymy, że do warszawskiego Pociągu do Kultury mogliśmy zabrać ze sobą kawałek Wrocławia: na pokładzie będziemy mieli magazyn literacki „Zakład”.

Mamy przed sobą wiele konkretnych wyzwań, na które często nie ma jednak prostych odpowiedzi. Mam wrażenie, że ważne staje się czytanie między wierszami, poruszanie pewnych tematów między wierszami, apelowanie do ludzi poprzez sztukę i literaturę, by zmierzyli się z pewnymi sprawami.

W październiku odbędzie się na przykład swego rodzaju performatywny wykład o sztuce improwizacji. To warszawski wkład Krystyny Lamy Szydłowskiej z muzyką Peuczu. Polski jazz z kolei jest znany na całym świecie, a to szczególnie dlatego, że ma inne znaczenie społeczne: nigdzie w Europie nie można było usłyszeć jazzu tak wcześnie jak w Polsce. To punkt programu w „Żywej bibliotece”, który przedstawi Wolf Kampmann.

Na pokładzie ponownie znajdzie się także Muzeum Gier Komputerowych. Chodzi tu o nowe sposoby wzajemnego poznawania się, o spotkanie w formie analogowej.

Przed nami jeszcze siedem podróży, a każda z nich obejmuje cztery punkty programu. Jedna rzecz jest naprawdę bardzo ważna. Wspominałam już, że chętnie podjęlibyśmy temat Trójkąta Weimarskiego. Na pokładzie będziemy mieli Sourd Boucan Dérive – to współpraca z berlińską filią Institut français. Jest ona tancerką i performerką, która w Pociągu do Kultury zaprezentuje swój performance. To punkt programu podczas naszej ostatniej podróży, który ma już trochę wprowadzić to połączenie Warszawa–Berlin–Paryż – jako impuls. Bardzo zależy nam na tym, by myśleć też o Europie. Na koniec pojawi się jeszcze moda. Tu też jestem bardzo ciekawa. Będzie to mały „Pociąg do mody”, nawiązujący do społecznego znaczenia tożsamości.

Dwie kobiety siedzą na podłodze wagonu kolejowego, obok nich półka z książkami.
Natalie Wasserman (po lewej) i Ewa Stróżczyńska-Wille (po prawej) są współorganizotarkami projektu © Natalia Prüfer

Jak wygląda podróż Pociągiem do Kultury? Czy każdy pasażer zmuszony jest skorzystać z oferty?

W zwykłych przedziałach pociągu program się nie odbywa. Nasze prowadzące wsiadają na pokład, rozdają program oraz quiz i zapraszają do udziału w różnych punktach programu. Trzeba samemu aktywnie się do nas wybrać, do naszego wagonu, ale oczywiście jest to dobrowolne. Także tutaj mamy duży wybór. Staramy się oferować różne stopnie partycypacji. Nie każdy przecież chce od razu uczestniczyć w warsztacie. Można zostać przy bibliotece, wypożyczyć gry; można porozmawiać z gośćmi „Żywej biblioteki”. Albo po prostu na chwilę do nas zajrzeć, rozwiązać quiz i wyjść.

Z Natalie Wasserman rozmawiała Natalia Prüfer.

Natalie Wasserman jest niezależną dramaturżką, pedagożką teatru, redaktorką i tłumaczką w Berlinie. Pracuje w sposób międzykulturowy, inkluzywny i partycypacyjny, kuratorując m.in. Pociąg do Kultury Berlin–Wrocław/Poznań.

Zainicjowany w 2016 roku i wielokrotnie nagradzany Pociąg do Kultury łączy miasta i regiony po obu stronach Odry. Nadaje europejskiemu dialogowi mobilną formę, tworząc przestrzeń do transgranicznych spotkań, kultury i wymiany.

Mężczyzna siedzi na starych schodach na klatce schodowej.

Nowy konflikt wschód – zachód? „Wschód istnieje tylko w liczbie mnogiej”

36 lat po zjednoczeniu Niemiec: Rozmowa z renomowanym socjologiem Steffenem Mauem o wschodnioniemieckich tożsamościach, strategii AfD, błędach zjednoczenia i o tym, dlaczego Polska poradziła sobie z transformacją inaczej.
Thomas Dudek
Grupa muzyczna gra na instrumentach w wagonie pociągu

Pociąg do Kultury znowu kursuje. Tym razem między Berlinem a Warszawą

Do 10 października Pociąg do Kultury łączy Berlin i Warszawę. Na pasażerów czeka program obejmujący literaturę, muzykę, performance i warsztaty.
Natalia Prüfer
Gazeta leży na stole.

Tygodniowy przegląd prasy niemieckiej. 28 września

Uścisk dłoni Wadephula i Ławrowa dzieli komentatorów, Merz jest kanclerzem bez planu, a ze spotkania Trump–Xi wzmocniony wychodzi Pekin. O tym pisze niemiecka prasa.
Iwona Weidmann