„Ziemie Odzyskane” to uczciwy termin

Plakat propagandowy "Trzymamy straż nad Odrą", 1946

Dwa lata temu ukazała się moja książka „Odrzania. Podróż po Ziemiach Odzyskanych”. Wydając ją, do końca wahałem się, co począć z nieszczęsnym terminem ziemioodzyskańczym. Czułem, że opisywanej krainie należy się nowy język, dlatego zaproponowałem bajkowy termin „Odrzania”. I nawet jeśli niektóre z dzielnic „Ziem Odzyskanych” leżą nad zupełnie innymi rzekami, a takie miasta jak Gdańsk […]