Przegląd prasy

Tygodniowy przegląd prasy niemieckiej. 20 lipca

Dyskusja wokół wiarygodności Jensa Spahna, projekty zbrojeniowe Berlin–Paryż oraz koncerny technologiczne w USA – to niektóre z tematów, poruszanych w ostatnich dniach przez prasę niemieckojęzyczną.
Gazeta leży na stole.
Przegląd niemieckiej prasy © Lisa from Pexels /pexels

„FAZ” o sprawie Jensa Spahna: kierownictwu CDU brakuje wyczucia nastrojów w partii

Dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, komentując decyzje Jensa Spahna, krytykuje kierownictwo CDU, w tym kanclerza Friedricha Merza, za brak wyczucia nastrojów we własnej partii. Jak podkreśla, zainteresowanie niszowymi tematami, jak surogacja, przyczynia się do spadku wiarygodności CDU.

Według „FAZ”, upadek Jensa Spahna nie był spowodowany macierzyństwem zastępczym. –  Zawiódł, bo nie zareagował. (…) Wprowadził swoją partię w błąd, niezależnie od tego, jak intymna była ta sprawa – pisze „FAZ” przypominając, że Spahn publicznie pozostał przeciwnikiem surogacji, a prywatnie od dawna był jej zwolennikiem.

„FAZ” ocenia, że kierownictwu CDU zabrakło wyczucia nastrojów we własnej partii. – W sprawie surogatek to właśnie Spahn sprawia wrażenie, jakby na szczytach CDU zaginęły standardy i zabrakło świadomości, że niszowe kwestie społeczno-polityczne i specjalistyczne zagadnienia niekoniecznie powinny być priorytetem polityki obywatelskiej – podkreśla dziennik.

Gazeta z Frankfurtu zaznacza, że Merz, który pogratulował Spahnowi zostania ojcem, powinien był lepiej znać swoją partię.

W opinii „FAZ”, trudno wyobrazić sobie gorszy moment, kiedy CDU walczy o swoją polityczną przyszłość z prawicowo-populistyczną AfD, by obarczyć partię pytaniem o wiarygodność jej szefa klubu parlamentarnego.

Dziennik ostrzega, że CDU, której niepowodzenia przyczyniają się do spadku jej wiarygodności i zdolności do budowania więzi z wyborcami, może podzielić los socjaldemokratów. – Reputacja SPD jako partii ludowej została już zrujnowana – uważa „FAZ”.

„SZ”: Berlin może żałować niezrealizowanych z Macronem wspólnych projektów zbrojeniowych

Według „Süddeutsche Zeitung”, Berlin zbyt długo zwlekał z ofertą rozszerzenia francuskiego parasola atomowego i rozwijania współpracy nuklearnej. W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich we Francji Niemcy mogą żałować niezrealizowanych z prezydentem Emmanuelem Macronem projektów zbrojeniowych.

Dziennik z Monachium, komentując konkluzje Francusko-Niemieckiej Rady Bezpieczeństwa i Obrony, ocenił, że niewiele w niej konkretów. – Oba państwa chcą „wspierać wspólne opracowanie przyszłego zespołu systemów”. Podobnie jest z czołgiem bojowym, gdzie „Niemcy i Francja w ramach programu badawczego zajmą się kolaboracyjnym podejściem bojowym – wskazuje „SZ”. Jednak – jak uważa gazeta – wszystko to jest bardzo mgliste.

„SZ” przypomina, że niemieckie i francuskie myśliwce w czwartek po raz pierwszy ćwiczyły tankowanie w powietrzu myśliwców zdolnych do przenoszenia broni jądrowej. – Miało to wyznaczyć początek operacyjnej współpracy w zakresie odstraszania nuklearnego – zaznacza dziennik. Jednak – jak dodaje – zrobiono pierwszy krok, ale nic więcej.

Zdaniem „SZ”, Niemcy zbyt długo zwlekały z przyjęciem propozycji Emmanuela Macrona, by schronić się pod francuskim parasolem nuklearnym i stworzyć wspólną obronę jądrową. – Dalszy ciąg tej współpracy zależy od wyniku wyborów prezydenckich we Francji wiosną 2027 roku.

– Jeśli wiosną do Pałacu Elizejskiego wprowadzi się przedstawiciel skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego albo skrajnie lewicowy Jean-Luc Mélenchon, może się to zemścić. Marine Le Pen i Jordan Bardella stawiają na „France first” i jak dotąd wykazywali niewielkie zainteresowanie współpracą z Niemcami – podkreśla „SZ”.

Wtedy – jak konkluduje dziennik z Monachium – nie wystarczą już nawet gesty symboliczne.  

„Handelsblatt”: rośnie gniew przegranych rewolucji AI w USA

Rozbudowa infrastruktury AI staje się w Stanach Zjednoczonych coraz bardziej kwestią społeczną – zauważa dziennik „Handelsblatt”. Jeśli Dolina Krzemowa sama się nie opamięta, odda pole populistom.

Według gazety ekonomicznej, w wielu regionach USA koncerny technologiczne ostatnio pokazały, jak bezwzględnie realizują swoje interesy. Chodzi o budowę ogromnych centrów danych dla sztucznej inteligencji m.in. w Luizjanie czy Tennessee przez gigantów takich jak Meta czy SpaceX. – Pociąga ona za sobą fatalne skutki: rozkopane pola, wyczerpujące się źródła wody i stawianie elektrowni w pobliżu osiedli mieszkaniowych – wylicza „Handelsblatt”.

Według dziennika, „trujące powietrze, susza i rosnące ceny prądu uchodzą najwyraźniej za akceptowalne szkody uboczne”. Wskazuje, że część koncernów ukrywa swoje plany za firmami-słupami, polityków wiąże klauzulami poufności, a jednocześnie korzysta z ulg podatkowych.

Jako przykład komentator przywołuje centrum danych Elona Muska na południe od Memphis. Ucierpiała na nim przede wszystkim uboga dzielnica, w której wskaźnik zachorowań na raka i tak był wyraźnie wyższy od średniej krajowej. – Teraz mieszkańcy zgłaszają dodatkowo ataki astmy, wywołane turbinami gazowymi, które Musk kazał postawić z powodu niestabilnej lokalnej sieci energetycznej – zaznacza „Handelsblatt”.

W opinii dziennika, gniew, jaki wywołuje postępowanie koncernów, nie powinien już chyba nikogo dziwić. I – jak dodaje – kluczowe etapy rozbudowy infrastruktury AI w USA dopiero przed nami.

W obliczu takiej sytuacji, po początkowym zachwycie AI ewoluuje w zmianę kursu. – Gubernator stanu Nowy Jork, Kathy Hochul, podpisała we wtorek wstrzymanie budowy centrów danych na co najmniej rok. Kurs zmieniają też politycy republikańscy, po początkowej euforii, jak gubernator Teksasu Greg Abbott – pisze „Handelsblatt”. Ponadto sondaże jednoznacznie pokazują, że narasta ruch sprzeciwu wobec AI.

– Jeśli Dolina Krzemowa sama nie podejmie odpowiednich działań, pozostawi pole do popisu populistom. Oni z pewnością wykorzystają ten strach – podsumowuje dziennik.

 

Mężczyzna w koszuli i kamizelce patrzy w kamerę.

Martin Piekar: „Polska – nisza, która dopiero się otwiera”

Wiele Polek i Polaków w Niemczech długo nie przyznawało się otwarcie do swoich korzeni. Teraz zaczynają traktować swoją polskość poważnie – mówi Martin Piekar, autor książki „Vom Fällen eines Stammbaums”.
Natalia Prüfer
Publiczność siedzi przed sceną podczas koncertu pod gołym niebem

Setne urodziny Wernera Wunderlicha. Polska i Jazz w Palmiarni

15 września Werner Wunderlich obchodziłby setne urodziny. Człowiek, który poprzez jazz umożliwił pionierskie kontakty polsko-niemieckie.
Sławek Heller
Gazeta leży na stole.

Tygodniowy przegląd prasy niemieckiej. 7 września

Zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhalt jest skokiem w nowy wymiar i klęską kanclerza, a koniec Instytutu Goethego w Rosji zamyka krytycznym wobec reżimu Rosjanom jedną z ostatnich bram do zachodniego świata kultury. O tym pisze niemiecka prasa.
Iwona Weidmann