Przegląd prasy

Tygodniowy przegląd prasy niemieckiej. 31 sierpnia

Próba zamachu na lotnisko w Lipsku, klimat społeczny przed możliwymi rządami AfD w Saksonii-Anhalt i prawicowi populiści w Austrii. O tym pisze niemieckojęzyczna prasa.
Gazeta leży na stole.
Przegląd niemieckiej prasy © Lisa from Pexels /pexels

Próba zamachu na lipskim lotnisku

„Süddeutsche Zeitung” („SZ”) bierze pod lupę język, jakim niemieccy politycy opisują zdarzenie w Lipsku. „Kiedy politycy mówią o »wojnie hybrydowej«, zawsze brzmi to trochę tak, jakby to nie było nic wielkiego. Akcje sabotażowe, kampanie dezinformacyjne, zamachy są wrogie i szkodliwe, ale nie są przecież prawdziwą wojną, w której giną ludzie” – pisze dziennik.

Jeśli jednak – jak kontynuuje – niemiecki rząd (czego się można spodziewać) obarczy Moskwę odpowiedzialnością za próbę zamachu na lotnisko w Lipsku, przymiotnik „hybrydowy” nie będzie już pasował. „Załadowane materiałem wybuchowym statki powietrzne, które miały wysadzić samolot transportowy na cywilnym lotnisku, nie są sabotażem wynajętych popleczników, lecz zbrojnym atakiem dokonanym przez państwo” – ocenia „SZ”. Zdaniem gazety z Monachium, była to próba ataku na państwo NATO.

„SZ” podkreśla, że kanclerz Friedrich Merz musi „powiedzieć prawdę o tym, co robi podżegacz wojenny w Moskwie”. „Władimir Putin prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie, ale także przeciwko państwom, które pomagają temu udręczonemu krajowi” – konkluduje.

Wybory w Saksonii-Anhalt

Dla tygodnika „Der Spiegel” najważniejszym tematem są wybory landowe w Saksonii-Anhalt, które odbędą się 6 września br. W sondażach zdecydowanie prowadzi skrajnie prawicowa AfD, która może liczyć na około 42 procent poparcia.

W osobistym felietonie komentator o migracyjnych korzeniach odpowiada na pytanie, które słyszy coraz częściej: czy boi się rządów AfD? „Jako demokrata akceptuję decyzje większości, także wtedy, gdy mi się nie podobają” – zaznacza. Niepokoi go zmieniający się klimat polityczny, w którym osoby postrzegane jako obce są bezwzględnie uznawane za problem.

„Der Spiegel” przyznaje, że w kwestii migracji AfD ma łatwe zadanie, bo niemiecka polityka migracyjna jest nieudana od dziesięcioleci. „Niewłaściwi ludzie zostają, bo potrafią wykorzystać prawo na swoją korzyść, podczas gdy ci, którzy się integrują, pracują i od dawna mieszkają w tym kraju, zostają deportowani” – uważa tygodnik.

Autor komentarza ocenia, że również AfD nie ma przekonującej odpowiedzi na problem migracji. „W partii pobrzmiewa etniczny obraz narodu, ludzi »niemieckiej krwi«, a osoby uważane za migrantów mają być »reemigrowane«” – tłumaczy.

Według „Der Spiegel”, dzisiejsi neonaziści nie noszą już ogolonych głów, kurtek bomberek i glanów. „Niektórzy noszą garnitury i krawaty i zasiadają w parlamentach. Albo pracują w biurach posłów” – ocenia.

Prawicowe rządy w Austrii ostrzeżeniem przed rządami AfD

Z kolei dziennik ekonomiczny „Handelsblatt” formułuje ostrzeżenie przed rządami prawicowych populistów płynące z Austrii. Punktem wyjścia jest niedawna wizyta liderki AfD Alice Weidel w Wiedniu, gdzie spotkała się z politykami skrajnie prawicowej Wolnościowej Partia Austrii (FPÖ). FPÖ współrządzi bowiem w pięciu z dziewięciu krajów związkowych i wchodziła już w skład austriackiego rządu. „To, co w Niemczech uchodzi za złamanie tabu, w Austrii od dawna jest polityczną rzeczywistością. Zapory ogniowej (Brandmauer) tam już nie ma,a nie ma jej od dziesięcioleci” – pisze dziennikarka „Handelsblatt”.

„Handelsblatt” widzi w tym podróż w czasie. „W 2000 roku amerykański »Time« pytał na okładce: »Czy Europa powinna bać się tego człowieka?«, pokazując ówczesnego lidera FPÖ Jörga Haidera. Dwadzieścia sześć lat później »Der Spiegel« pisze o »najgroźniejszym człowieku w Niemczech«, mając na myśli lidera AfD w Saksonii-Anhalt Ulricha Siegmunda. „Człowiek jest inny, mechanizm ten sam” – ocenia dziennik, dodając, że znowu w centrum stoi młody, sympatycznie występujący polityk, który podważa obraz groźnego ekstremisty: radykalny w polityce, czarujący w zachowaniu.

„Handelsblatt” podkreśla, że pierwsza lekcja z Austrii dla niemieckich partii centrowych jest taka, że prawicowa FPÖ – mimo rozłamu i korupcyjnych skandali – prowadzi dziś w sondażach. Nie oznacza to jednak, że taktyka CDU dotycząca wykluczania współpracy z AfD jest błędna. „ÖVP straciła bowiem ogromnie na zaufaniu, gdy otworzyła się na koalicję z prawicą. Sprawowała wprawdzie władzę, ale kosztem swojej wiarygodności. CDU/CSU powinna się dobrze zastanowić, czy się jej to opłaca” – uważa gazeta.

Druga lekcja dotyczy nadziei, że rządy prawicy nie okażą się tak groźne. „Niestety, okażą się” – ocenia „Handelsblatt” i przypomina o atakach na wolne media w Austrii oraz pielęgnowanie kontaktów z Rosją. Jak podkreśla, Austria wyciągnęła wnioski i uodporniła służby na wpływy polityczne. „Niemcy muszą zrobić to samo, zanim AfD wejdzie do rządu” – postuluje „Handelsblatt”.

Najważniejsza lekcja dotyczy jednak samego centrum. Według dziennika, FPÖ i AfD mogły tak wyrosnąć, ponieważ pozostałe partie przestały mieć przekonującą opowieść o przyszłości. Socjaldemokraci i konserwatyści zbyt długo wygodnie siedzieli w fotelu partii ludowych, administrując status quo. „Tym samym oddano pole działania prawicy. Mogła jednoczyć złość na zrujnowane szkoły, opustoszałe centra miast i nierozwiązane problemy integracji” – pisze gazeta.

„Handelsblatt” uważa, że strach przed zwycięstwem prawicy dodatkowo pogłębił paraliż. „Gorączkowo przejmowano tematy poruszane przez populistów, ale nie było już odwagi do podejmowania nieprzyjemnych decyzji. Można było to zaobserwować w Austrii, ale ostatnio coraz wyraźniej również w Niemczech” – podkreśla.

W opinii dziennika, SPD straciła bowiem kontakt z klasą robotniczą, a CDU zmierza do końca zapory ogniowej, co podzieli partię. „Właśnie teraz polityczne centrum musi wiedzieć, za czym stoi, i suwerennie tego bronić” – konklu

Animacja przedstawia urnę wyborczą i kartę do głosowania

Gdy rządzą populiści. Lekcje z Węgier i Polski

W przeszłości demokracje upadały w dramatyczny sposób, w gwałtownych okolicznościach, takich jak zamachy stanu. Dziś demokrację demontuje się w białych rękawiczkach. Analiza rządów Fideszu i PiS-u.
Maria Skóra
Dwie tablice z reklamą wyborczą dla Saksonii-Anhalt

AfD u władzy w Saksonii-Anhalt? „Ryzyka dla Polski”

Alternatywa dla Niemiec może przejąć władzę w pierwszym niemieckim landzie – Saksonii-Anhalt. Oznaczałoby to nowe ryzyka dla Polski – mówi analityczka Patrycja Tepper w rozmowie z DIALOG online.
Wojciech Szymański
Gazeta leży na stole.

Tygodniowy przegląd prasy niemieckiej. 31 sierpnia

Próba zamachu na lotnisko w Lipsku, klimat społeczny przed możliwymi rządami AfD w Saksonii-Anhalt i prawicowi populiści w Austrii. O tym pisze niemieckojęzyczna prasa.
Iwona Weidmann