Edzio naszych czasów, czyli solidarność z Ukrainą

Stara pocztówka z Drohobycza

Z początkiem listopada, gdy z okazji Wszystkich Świętych i Zaduszek odwiedzam groby moich bliskich albo choćby tylko myślami jestem z nimi, powraca do mnie wspomnienie mojego gliwickiego dziadka. Tak się złożyło, że spoczywa w ziemi, która go nie zrodziła, ale z którą się zżył i zbratał, bo tu w czerwcu 1945 roku rzucił go powojenny […]